Pracuję... już 3 tygodnie :) Ale ten czas szybko mija! Dużo się dzieje w szkole, nie mam czasu na nudę. Lubię to, co robię, a to najważniejsze wg mnie. Uczniowie chyba też mnie darzą sympatią, choć zdaję sobie sprawę, że niektórzy niedługo przestaną ;)
W sobotę jadę na wesele do siostry ciotecznej. Niestety bez P. A tak bardzo chciałam być tam z Nim. On też. Cóż, wyszło, jak zawsze. W dodatku od tygodnia jestem przeziębiona. Nic nie pomaga i obawiam się, że będę wyglądać jak Rudolf, co średnio mi się podoba, pomimo całej sympatii do niego.
Trochę chaotyczna notka, ale późno już i chciałam tylko dać znać, że jestem :)
Wasza Kokosowa :*