... to już mu nic nie pomoże. Miało być tak pięknie, wszystko
dogadane. I co? I wczoraj wieczorem dowiaduję się, że ze wspólnego
wesela nici, bo P. miał wypadek i
ma nogę w gipsie. Pytam tylko dlaczego zawsze mnie takie coś spotyka? Co
ja takiego zrobiłam? Zostało 40 dni i ja zostałam sama bez szans na
zmianę sytuacji. Będzie tak, że wesele siostry ciotecznej spędzę w domu
:( Wczoraj pół wieczoru przepłakałam. Ale już nic na to nie poradzę.
Widocznie tak miało być. Czy u mnie nie może być w końcu normalnie?
uczynić gest, nim uwierzysz, że nic nie warto robić... Nic, naprawdę nic nie pomoże, jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości!
Moja i Twoja nadzieja uczyni realnym krok w chmurach, Moja i Twoja nadzieja pozwoli uwierzyć dziś w cuda!
Zróbmy to dla Niego
( http://gamonie.com) tu znajdziesz historię Bartka
Wasza Kokosowa