Nasłuchałam się wczoraj i dzisiaj o znajomych, 17-18 letnich, którzy są w związkach, młodzi, szczęśliwi... ja nigdy tego nie miałam i tak mi było dziwnie, takie kłucie w sercu czułam, że im się udało już, a mi przez tyle lat nie :( A jeszcze na koniec usłyszałam, że jak mam być nie wiadomo z kim, to lepiej być starą panną... super po prostu. Nie chcę być z byle kim. Chcę w końcu poznać kogoś, kto mnie pokocha tak po prostu. Ale to nie dla mnie. Nie wszyscy muszą być szczęśliwi przecież, widocznie ja właśnie nie muszę.
Czasem to już mam wszystkiego dosyć. Szkoda, że nie było końca świata. Problem by się rozwiązał.
Kokosowa :((
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz