poniedziałek, 16 lipca 2012

Nocą...


Zawalczyłam i udało się :) tylko moja siostra o tym wie ;) ale czasem trzeba mieć swoje małe tajemnice. W każdym razie w sobotę pod osłoną nocy w 1,5 h zwiedziłam chyba pół powiatu :D Fajnieee było! A najważniejsze, że z Nim :)
Jutro wybywam do stolicy. Zażyć wielkiego świata. Powłóczyć się po starówce, odwiedzić niepoznane jeszcze zakątki, wypić wielką kawę w Coffee Heaven (ona jest taaaakaaa pyyyysznaaa :P). Wrócę z naładowanymi akumulatorami na weekend. Kto wie, może będzie powtórka z soboty?
Do napisania po powrocie, ściskam mocno, trzymajcie kciuki za pogodę.
Buźka, Wasza Kokosowa :***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz