Kochane, wróciłam wczoraj, ale byłam tak zmęczona, że już nie miałam siły na pisanie notki. W ramach zadośćuczynienia dzisiaj będą zdjęcia z wyprawy :)
Do Olsztyna dotarłam o 12:15, po prawie 4 godzinach jazdy autobusem, ale miałam "W stronę słońca", więc się nie nudziłam. Kiedy przyjechałam, na dworcu czekała już na mnie Ana :* Przywitałyśmy się ciepło i ruszyłyśmy w drogę, by nie marnować czasu :) Po małych zakupach udałyśmy się do mieszkania. Tam poznałam współlokatorkę Any, Malwinę, a później jeszcze jej koleżankę, Marysię :) We trójkę zjadłyśmy pyszny obiad. Musiałyśmy się nagadać, bo facebook i gg, to nie to samo, co rozmowa na żywo :) a wieczorem Ana pokazała mi najbardziej urokliwe zakątki miasta. Akurat trafiłyśmy na wystawę "Baba z Olsztyna, czyli Olsztyn Babą stoi!" Była świetna, zrobiłyśmy sobie sesję zdjęciową :D Poniżej wrzucę kilka fotek:
stoję raczej przy chłopie ;p
był też babo-pirat :D
i pomarańczowy kocurek ^^
W niedzielę byłyśmy na Górce Kortowskiej
na molo, gdzie się żagle bieliły w oddali ;)
gdzie do późnego wieczora świetnie bawiłyśmy się na koncercie zespołu ENEJ :)
a chłopcy grali
i grali...
w drodze powrotnej odwiedziłyśmy jeszcze znanego Warmiaka, gdyż, "szaleje galaktyka, za sprawą Kopernika, wszak Jego to robota, że ciała są w obrotach!"
i już można było nocą, kiedy wszyscy śpią, śladami ulic ruszyć do domu...
Było naprawdę ŚWIETNIE, nie żałuję ani jednej sekundy, a jedynie tego, że wszystko, co dobre, szybko się kończy...
DZIĘKUJĘ Kochana za zaproszenie :***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz